Blog

Niedobór witaminy B12 a przewlekłe zmęczenie – historia Agnieszki

kobieta zmęczona przy biurku – przewlekłe zmęczenie i trudności z koncentracją

Trzeci raz czyta ten sam akapit umowy i nadal nie wie, o co w nim chodzi. Do tego dochodzi ból głowy, ciężkie powieki, a wieczorem marzy tylko o tym, żeby zniknąć pod kocem. Trudności z koncentracją, narastające osłabienie, obniżony nastrój – to typowy obraz przewlekłego zmęczenia, który najłatwiej zrzucić na stres i tempo pracy. Czasem jednak za takim zmęczeniem stoi coś więcej, na przykład niedobór witaminy B12. Co wspólnego ma niedobór witaminy B12 z przewlekłym zmęczeniem? Spójrzmy na historię Agnieszki.

Tak wyglądała codzienność Agnieszki, mojej pacjentki – 35-letniej urzędniczki z otyłością I stopnia (BMI w zakresie 30,0–34,9 kg/m²).  Zgłosiła się po pomoc w redukcji masy ciała, przekonana, że „po prostu musi mniej jeść i więcej się ruszać”. O możliwych niedoborach nawet nie pomyślała. Przyszła „tylko schudnąć”. Wyszła z innym wnioskiem: jej przewlekłe zmęczenie nie brało się wyłącznie z tempa pracy, ale miało związek z tym, co działo się w jej organizmie – między innymi z poziomem witaminy B12 i jej codziennymi nawykami.

W tym wpisie opowiem Ci, jak szukałyśmy przyczyn tego zmęczenia, co pokazały badania i jakie zmiany w diecie oraz stylu życia pomogły Agnieszce odzyskać więcej energii na co dzień.

Pierwsze sygnały – kiedy zmęczenie przestaje być „normalne”

Od początku czuła, że coś jest nie tak. Agnieszka czuła, że z każdym tygodniem ma coraz mniej sił. Weekend nie pomagał, urlop też nie. To nie było już zwykłe zmęczenie po pracy, ale przewlekłe zmęczenie, które z czasem coraz bardziej ją niepokoiło.

Skarżyła się na trudności z koncentracją, senność po posiłkach i spadki nastroju. Do tego dochodził przewlekły stres – napięcie związane z odpowiedzialną pracą urzędniczki, krótkimi terminami i poczuciem, że „ciągle jest coś pilnego do zrobienia”. Nie była wegetarianką ani weganką i nie stosowała żadnych diet eliminacyjnych, więc jej sposób odżywiania nie sugerował zwiększonego ryzyka niedoborów składników odżywczych, w tym witaminy B12. Nie miała też za sobą operacji w obrębie żołądka lub jelit, które mogłyby zaburzać wchłanianie składników odżywczych.

Takie sygnały – przewlekłe zmęczenie, senność i spadek sprawności umysłowej – są nieswoiste, czyli mogą mieć wiele przyczyn. Nie wskazują więc od razu na jedno konkretne wyjaśnienie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o możliwych przyczynach utrzymującego się zmęczenia, zajrzyj do wpisu „Ciągłe zmęczenie – jakie mogą być przyczyny?”.

kobieta przy komputerze – przewlekłe zmęczenie i zasypianie

A jednak u części osób, tak jak u Agnieszki, przewlekłe zmęczenie może być jednym z sygnałów, że w organizmie zaczyna brakować kluczowych składników odżywczych, na przykład witaminy B12 – obok wielu innych możliwych przyczyn. W jej wynikach badań krwi już coś niepokoiło: profil lipidowy był poza normą – stężenie frakcji LDL (docelowo <115 mg/dl w profilaktyce pierwotnej) przekraczało zalecany zakres, HDL (pożądane ≥50 mg/dl u kobiet) znajdowało się poniżej dolnej granicy, a trójglicerydy (norma <150 mg/dl) były powyżej górnego progu wartości referencyjnych. Glukoza na czczo mieściła się jeszcze w zakresie normy (docelowo <100 mg/dl), ale blisko jej górnej granicy [1,2].

Szczegółowe wartości docelowe dla lipidów i glikemii są dostępne w aktualnych wytycznych ESC/EAS dotyczących leczenia dysplipidemii oraz w dokumencie „Standards of Care in Diabetes. The position of Diabetes Poland – 2024”.

Szukanie przyczyny – kiedy sama dieta to za mało

Podczas konsultacji zobaczyłam, że dolegliwości Agnieszki układają się w dwa równoległe wątki:

  • przewlekłe zmęczenie, kłopoty z koncentracją i obniżony nastrój,
  • otyłość I stopnia, senność po posiłkach i trudności z redukcją masy ciała.

Takie połączenie objawów podpowiada, że warto spojrzeć szerzej – nie tylko na jadłospis, ale na cały styl życia oraz możliwe zaburzenia metaboliczne i niedobory wybranych składników odżywczych.

Agnieszka wcześniej zgłaszała swoje dolegliwości lekarzowi. Badania krwi – poza niekorzystnym profilem lipidowym – nie wykazały innych istotnych nieprawidłowości, dlatego jej objawy zostały wstępnie powiązane ze stresem i przemęczeniem. To częsty scenariusz przy nieswoistych dolegliwościach – gdy wyniki badań nie są alarmujące, łatwo uznać, że organizm „po prostu potrzebuje odpoczynku”.

Po naszym spotkaniu zaproponowałam Agnieszce, aby ponownie zgłosiła się do lekarza i porozmawiała o rozszerzeniu diagnostyki oraz poszukaniu przyczyny przewlekłego zmęczenia.

Dopiero wyniki kolejnych badań wniosły do tej historii nowy, ważny element. Pokazały coś, czego wcześniej nie było widać – i właśnie wtedy okazało się, że istotną rolę w przypadku Agnieszki odgrywa witamina B12.

wyniki badań krwi z zaznaczonym poziomem witaminy B12 i homocysteiny

Wyniki, które wiele wyjaśniły – niedobór witaminy B12 a przewlekłe zmęczenie

W wynikach badań Agnieszki pojawiło się kilka ważnych sygnałów, które pozwoliły uporządkować obraz jej objawów – przewlekłego zmęczenia, gorszej koncentracji i obniżonego nastroju.

Podwyższona homocysteina i niski poziom B12 – jak interpretować wyniki?

Homocysteina była powyżej górnej granicy normy laboratoryjnej (12 µmol/l). To aminokwas, którego podwyższone stężenie, jak pokazują badania, wiąże się m.in. z większym ryzykiem zaburzeń funkcji poznawczych i chorób sercowo-naczyniowych [3,4]. Dla wielu osób taki opis na wydruku z laboratorium – „homocysteina podwyższona” lub „na górnej granicy normy” – jest niezrozumiały, ale w praktyce może być ważnym sygnałem ostrzegawczym, zwłaszcza jeśli równocześnie pojawia się zmęczenie i problemy z koncentracją.

Nieprawidłowy był także poziom kwasu foliowego – znajdował się poniżej dolnej granicy normy (4,4 ng/ml). Z kolei witamina B12, choć formalnie „w normie”, była blisko wartości minimalnej – tuż nad poziomem 200 pg/ml [5]. To właśnie taka sytuacja – niski poziom B12 na granicy normy – najczęściej budzi wątpliwości: czy to już niedobór, czy „jeszcze w porządku”? W praktyce klinicznej często przyjmuje się, że poziomy witaminy B12 „na granicy normy” wymagają interpretacji razem z innymi parametrami, m.in. stężeniem homocysteiny oraz – jeśli są dostępne – kwasu metylomalonowego lub holotranskobalaminy [6].

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jakie badania laboratoryjne wykonuje się przy podejrzeniu niedoboru witaminy B12, zajrzyj do artykułu: „Witamina B12 – objawy niedoboru, przyczyny, diagnostyka i suplementacja”.

Taki obraz wyników sugerował, że niedobory witamin z grupy B mogły być jednym z czynników współodpowiedzialnych za zgłaszane przez Agnieszkę objawy. Zamiast skupiać się na każdym parametrze osobno, trzeba było spojrzeć na nie łącznie i powiązać je z tym, jak czuła się na co dzień.

Niski poziom witaminy D – co oznacza w praktyce?

Dodatkowo u Agnieszki stwierdzono obniżone stężenie 25-hydroksywitaminy D [25(OH)D] – formy witaminy D najczęściej oznaczanej w surowicy, która odzwierciedla jej zasoby w organizmie. Jej wynik znajdował się poniżej 20 ng/ml, czyli w zakresie uznawanym w wielu zaleceniach za deficyt [7,8]. Taki poziom może sprzyjać obniżeniu nastroju i większemu odczuwaniu zmęczenia – dokładnie temu, co Agnieszka opisywała w gabinecie [9].

Warto pamiętać, że dokładne wartości graniczne mogą się nieco różnić w zależności od laboratorium i przyjętych norm.

Zakresy stężeń 25(OH)D oraz zalecane schematy profilaktyki i leczenia niedoboru są szczegółowo opisane w zaktualizowanych polskich wytycznych dotyczących polskich wytycznych dotyczących witaminy D z 2023 roku.

osoba rozmawiająca z lekarzem o wynikach badań krwi

Zespół metaboliczny – aktualna definicja według polskiego konsensusu

U Agnieszki jednocześnie występowały otyłość I stopnia i zaburzony profil lipidowy — połączenie często opisywane w kontekście zespołu metabolicznego. Zgodnie z aktualnym polskim konsensusem zespół metaboliczny rozpoznaje się u osoby z otyłością oraz co najmniej dwoma z następujących zaburzeń: podwyższonym ciśnieniem tętniczym, nieprawidłową glikemią (stan przedcukrzycowy lub cukrzyca) lub podwyższonym stężeniem cholesterolu nie-HDL powyżej wartości docelowych [10]. W praktyce często oznacza to sytuację, w której otyłość, insulinooporność, podwyższone ciśnienie tętnicze i zaburzenia lipidowe zaczynają iść ze sobą w parze.

Badania obserwacyjne wskazują, że u osób z zespołem metabolicznym częściej stwierdza się niższe stężenia witaminy B12 i kwasu foliowego oraz wyższe stężenia homocysteiny niż u osób bez tego rozpoznania [11]. To ważna informacja również dla osób, które szukają w internecie przyczyn zmęczenia, „mgły mózgowej” czy słabszej kondycji pamięci i jednocześnie zmagają się z nadwagą, otyłością czy nieprawidłową glikemią.

To nie oznacza, że „niedobór witaminy B12 powoduje zespół metaboliczny” – byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Bardziej realistyczny obraz jest taki, że zaburzenia metaboliczne, niedobory witamin z grupy B, niedobór witaminy D i podwyższona homocysteina często ze sobą współwystępują, a razem zwiększają obciążenie organizmu [3,7,10,11]. Na co dzień może się to objawiać m.in. gorszym samopoczuciem, szybszym męczeniem się i trudnościami z koncentracją – dokładnie takimi, z jakimi Agnieszka zgłosiła się po pomoc.

Jeśli chcesz poszerzyć temat…

Jeśli chcesz zajrzeć głębiej w temat badań i zobaczyć, kiedy lekarz może podejrzewać niedobór witaminy B12, polecam osobny wpis: „Witamina B12 – objawy niedoboru, przyczyny, diagnostyka i suplementacja”.

Co dalej? Plan działania przy otyłości, niedoborach i przewlekłym zmęczeniu

Na podstawie wyników badań i wywiadu ustaliliśmy z Agnieszką plan, który miał połączyć redukcję masy ciała z poprawą samopoczucia, nastroju i złagodzeniem przewlekłego zmęczenia. Z jednej strony mierzyła się z otyłością I stopnia i bardzo dużym obciążeniem pracą, z drugiej – w badaniach krwi stwierdzono u niej niedobór witaminy B12, kwasu foliowego i witaminy D. Te informacje porządkowały obraz sytuacji i pomagały lepiej zrozumieć, dlaczego dotychczas tak trudno było jej odzyskać siły.

Zmiana stylu życia, nie kolejna „dieta”

Punktem wyjścia był plan kompleksowej zmiany stylu życia, który obejmował:

  • dobrze zbilansowany sposób odżywiania z optymalnym deficytem kalorycznym – tak, aby możliwa była stopniowa redukcja masy ciała i jednocześnie dieta sprzyjała prawidłowemu funkcjonowaniu układu nerwowego i przemiany materii,
  • regularne posiłki dopasowane do trybu pracy Agnieszki,
  • stopniowe zwiększanie aktywności fizycznej – zaczynając od realistycznych dla niej spacerów i codziennego „włączania ruchu” (np. dojście pieszo do pracy lub na przystanek, częstsze wybieranie schodów),
  • większą uważność na regenerację i obciążenie stresem – traktowane na równi z odżywianiem i ruchem, jako stały element dbania o zdrowie.

Jeśli chcesz przeczytać więcej o tym, jak sposób odżywiania może wspierać organizm w okresach zwiększonego napięcia, zajrzyj do wpisu: „Dieta na stres – co jeść, aby wesprzeć układ nerwowy”.

W praktyce nie wyglądało to jak rewolucja z dnia na dzień, lecz jak seria małych decyzji: inaczej zaplanowane zakupy, kilka dodatkowych minut marszu między biurem a domem, kończenie pracy o ustalonej godzinie zamiast regularnego przedłużania jej poza czas pracy. Dla Agnieszki oznaczało to także odejście od myślenia: „muszę zrobić wszystko idealnie”, w stronę: „robię tyle, ile realnie jestem w stanie danego dnia”.

Jednym z zaleceń było także rozważenie psychoterapii jako formy wsparcia w lepszym radzeniu sobie z przewlekłym napięciem, bardzo wysokimi wymaganiami wobec siebie i trudnością w „odpuszczaniu” – tak, aby poziom stresu nie wracał do punktu wyjścia mimo zdrowych zmian w codziennym funkcjonowaniu.

Celem nie było stworzenie idealnego planu na papierze, lecz takich zmian, które Agnieszka naprawdę będzie w stanie utrzymać – i które krok po kroku będą działały na korzyść jej organizmu.

Wyrównanie niedoborów witaminy B12, kwasu foliowego i witaminy D – brakujący element układanki

Stwierdzone niedobory witaminy B12, kwasu foliowego i witaminy D zostały wyrównane poprzez suplementację zaleconą przez lekarza, z uwzględnieniem wyników badań i ogólnego stanu zdrowia – jako uzupełnienie wprowadzanych zmian w stylu życia.

Równolegle dieta była tak planowana, aby wspierała ten proces: dostarczała więcej produktów będących źródłem folianów i witaminy B12 oraz pomagała utrzymać stężenia tych witamin w zalecanym zakresie.

produkty bogate w witaminę B12 – mięso na talerzu

W kolejnych miesiącach Agnieszka coraz częściej zauważała, że wszystkie te elementy zaczynają ze sobą współpracować: bardziej uporządkowane posiłki, więcej ruchu, lepsza regeneracja i wyrównane niedobory. W tym okresie obserwowała wyraźną poprawę samopoczucia, większą energię w ciągu dnia i stopniową, stabilną redukcję masy ciała.

Z perspektywy Agnieszki najważniejsza nie była już liczba kilogramów na wadze, ale to, że wreszcie przestała budzić się z myślą: „nie mam siły na kolejny dzień”. Zauważała, że łatwiej było jej się skoncentrować w pracy, rzadziej reagowała rozdrażnieniem na drobne trudności, a wieczorem nie zasypiała już „z wyczerpania”, tylko z naturalnego zmęczenia po dniu, w którym realnie zadbała o siebie. Jej historia dobrze pokazuje, że przy przewlekłym zmęczeniu i otyłości warto szukać nie tylko „lepszej diety”, ale też przyczyn w badaniach krwi i w całym stylu życia – i właśnie o tym, co możesz z niej wyciągnąć dla siebie, opowiem w kolejnej części.

Co możesz zabrać dla siebie z tej historii?

Historia Agnieszki to nie opowieść o „idealnej pacjentce”, która od pierwszego dnia robi wszystko książkowo. Pokazuje raczej, że przewlekłe zmęczenie, otyłość i napięcie nie biorą się z „braku silnej woli” – zwykle stoją za nimi konkretne czynniki: sposób odżywiania, brak regularnej aktywności fizycznej, obciążenie pracą, sen, stres, a czasem także niedobory witamin, na przykład niedobór witaminy B12 czy witaminy D, lub inne problemy zdrowotne. Jeśli zastanawiasz się, czy u Ciebie niedobór witaminy B12 a przewlekłe zmęczenie mogą mieć coś wspólnego, możesz zabrać z tej historii kilka ważnych wniosków.

Po pierwsze: zmęczenie to ważny sygnał z organizmu.

Jeżeli od dłuższego czasu czujesz, że brakuje Ci energii, a jesz raczej intuicyjnie – to, co lubisz i co pasuje do Twojego dnia – codzienna dieta może po prostu nie pokrywać w pełni zapotrzebowania na składniki odżywcze. Z czasem sprzyja to niedoborom i może wpływać na funkcjonowanie całego organizmu, w tym układu nerwowego. Warto więc najpierw spokojnie przyjrzeć się swoim nawykom – temu, jak jesz, śpisz, ruszasz się i radzisz sobie ze stresem – a potem omówić pojawiające się objawy z lekarzem. Wspólnie można wtedy ustalić kolejne kroki, w tym zakres ewentualnych badań krwi. Czasem będą to podstawowe badania (np. morfologia, ocena żelaza czy glukozy), a czasem – jeśli lekarz uzna to za zasadne – również oznaczenie poziomu wybranych witamin, na przykład witaminy B12, kwasu foliowego czy witaminy D. Takie podejście jest zwykle bardziej pomocne niż dokładanie sobie kolejnych powodów do wyrzutów sumienia.

Po drugie: nie potrzebujesz idealnego planu, tylko realnych kroków.

To, co zadziałało u Agnieszki, nie było listą z perfekcyjnie rozpisanym dniem, lecz serią realnych, wykonalnych decyzji: lepiej zbilansowane i równomierniej rozłożone w ciągu dnia posiłki, więcej ruchu dzięki spacerom wplecionym w codzienność oraz bardziej konsekwentne trzymanie się ustalonych godzin pracy. Zmiana stylu życia rzadko wygląda jak gwałtowny zwrot o 180° – częściej jest stopniową zmianą kursu w lepszą stronę, krok po kroku.

Po trzecie: warto patrzeć szerzej niż tylko na talerz.

W przypadku Agnieszki wyraźną poprawę przyniosło dopiero połączenie kilku elementów: żywienia, ruchu, regeneracji, pracy nad tym, że jest dla siebie bardzo wymagająca i rzadko daje sobie prawo do odpoczynku, oraz wyrównania stwierdzonych niedoborów. To nie oznacza, że u każdej osoby przyczyny będą takie same, ale kierunek bywa podobny: szukanie wsparcia w zespole (lekarz, dietetyk, psychoterapeuta), zamiast samotnej walki z wagą czy zmęczeniem.

Po czwarte: masz prawo szukać pomocy wcześniej.

Jeśli od dawna działasz na rezerwie, ta historia może być dla Ciebie zaproszeniem, żeby na chwilę się zatrzymać, przyjrzeć faktom (samopoczuciu, wynikom badań, rytmowi dnia) i zrobić pierwszy, możliwy dla Ciebie krok – zamiast czekać na „idealny moment”, który zwykle nigdy nie przychodzi.

Ten tekst nie zastępuje indywidualnej konsultacji z lekarzem ani z dietetykiem. Jeśli czujesz, że przewlekłe zmęczenie, otyłość czy podejrzenie niedoborów są Ci bliskie, potraktuj historię Agnieszki jako impuls, żeby poszukać dla siebie fachowego wsparcia – u swojego lekarza prowadzącego lub dietetyka klinicznego.

Jeśli potrzebujesz wsparcia

Jeżeli w historii Agnieszki odnajdujesz coś znajomego – przewlekłe zmęczenie, gorszą koncentrację, napięcie i poczucie, że trudno Ci o siebie zadbać – nie musisz radzić sobie z tym sama. Pierwszym krokiem jest rozmowa z lekarzem i spokojne zaplanowanie diagnostyki. Kolejnym może być praca nad tym, co realnie da się zmienić w codzienności: sposobem odżywiania, ruchem, snem i obciążeniem stresem.

Jako dietetyk kliniczny pracuję z osobami, które zmagają się z przewlekłym zmęczeniem, otyłością i niedoborami (m.in. witaminy B12 czy witaminy D). Pomagam uporządkować sposób żywienia tak, aby lepiej wspierał Twój organizm i dało się go utrzymać na co dzień – bez skrajnych diet i nierealnych planów, których nie da się w praktyce wdrożyć. Jeśli czujesz, że to dobry moment, żeby się tym zająć, możesz umówić konsultację (Warszawa lub online). Razem spokojnie przyjrzymy się Twojej sytuacji i zaplanujemy kolejne kroki.

Imię pacjentki zostało zmienione, a opis dostosowany tak, aby chronić jej prywatność.

Bibliografia

  1. Mach F, Baigent C, Catapano AL i in. 2019 ESC/EAS Guidelines for the management of dyslipidaemias: lipid modification to reduce cardiovascular risk. Eur Heart J. 2020; 41(1):111–188.
  2. Araszkiewicz A, Bandurska-Stankiewicz E, Borys S i in. Standards of Care in Diabetes. The position of Diabetes Poland – 2024. Curr Top Diabetes. 2023; 3(3–4):1–348.
  3. Wald DS, Law M, Morris JK. Homocysteine and cardiovascular disease: evidence on causality from a meta-analysis. BMJ. 2002; 325(7374):1202–1206.
  4. Waśkiewicz A, Sygnowska E, Broda G. Homocysteine concentration and the risk of death in the adult Polish population. Kardiol Pol. 2012; 70(9):897–902. PMID: 22992997.
  5. Shipton, M. J., & Thachil, J. (2015). Vitamin B12 deficiency – A 21st century perspective. Clinical medicine (London, England), 15(2), 145–150.
  6. National Institute for Health and Care Excellence (NICE). Vitamin B12 deficiency in over 16s: diagnosis and management (NG239). London: NICE; 2024.
  7. Holick MF, Binkley NC, Bischoff-Ferrari HA i in. Evaluation, treatment, and prevention of vitamin D deficiency: an Endocrine Society clinical practice guideline. J Clin Endocrinol Metab. 2011; 96(7):1911–1930.
  8. Płudowski P, Kos-Kudła B, Walczak M i in. Guidelines for preventing and treating vitamin D deficiency: a 2023 update in Poland. Nutrients. 2023; 15(3):695.
  9. Anglin RES, Samaan Z, Walter SD, McDonald SD. Vitamin D deficiency and depression in adults: systematic review and meta-analysis. Br J Psychiatry. 2013; 202(2):100–107.
  10. Dobrowolski P, Prejbisz A, Kuryłowicz A i in. Zespół metaboliczny – nowa definicja i postępowanie w praktyce. Stanowisko PTNT, PTLO, PTL, PTH, PTMR, PTMSŻ, Sekcji Prewencji i Epidemiologii PTK, „Klubu 30” PTK oraz Sekcji Chirurgii Metabolicznej i Bariatrycznej TChP. Nadciśnienie Tętnicze w Praktyce. 2022; 8(2):47–72.
  11. Ulloque-Badaracco JR, Hernández-Bustamante EA, Alarcón-Braga EA i in. Vitamin B12, folate, and homocysteine in metabolic syndrome: a systematic review and meta-analysis. Front Endocrinol (Lausanne). 2023; 14:1221259.

O autorce

dr n. chem. Jolanta Flejszar-Olszewska, dietetyk kliniczny

Piszę o żywieniu, zdrowiu i stylu życia. Opieram się na aktualnej wiedzy medycznej i dietetycznej, a własne doświadczenie migreny nauczyło mnie, jak ważne jest patrzenie na zdrowie szerzej niż przez pryzmat jednej porady, pojedynczego wyniku badania czy samego jadłospisu.

Instytut Beauty Derm

ul. Bukowińska 12 lok.103, kl B

Warszawa – Mokotów

Poniedziałek: 16.00- 20.00

22 843 40 40

600 346 504

jolanta@flejszar-olszewska.pl

Klinika Piękna Kalina

ul. Widoczna 51

Warszawa – Wawer

Piątek: 16.00 - 20.00

500 516 118

jolanta@flejszar-olszewska.pl

Fimedica

ul. Giełdowa 5

01-211 Warszawa

Czwartek: 14.00 - 20.00

665 666 728

jolanta@flejszar-olszewska.pl